Nauka oszczędzania energii, co, gdzie, jak?

Jak oszczędzać energię elektryczną?

Oj tak, często słyszymy to jak ktoś deklaruje się, że będzie oszczędzał, tylko jak się do tego zabrać, co jest przydatne dla oszczędzania, a co okazuje się jedynie stratą czasu? Od dawna tak, dużo się mówi o oszczędnościach, osiągany za sprawą żarówki energooszczędnych. W efekcie zakup ten wypłaca się po 8-12 miesiącach, ale rachunki są zauważalnie niższe o 30-40 zł rocznie. Czy takie kwoty nas satysfakcjonują, na czym jeszcze można oszczędzić? Dziś będziemy uczyć się jak oszczędzać prąd.

Jak oszczędzać energię elektryczną?

Zacznę od tego, że jednym z pożeraczy jest telewizor. Nie lodówka, którą wszyscy tak namiętnie opisują bo pobiera prąd 24/7. W końcu wykonuje ona swoją pracę, chłodzi produkty. Telewizor to inna sprawa, to urządzenie rozrywkowe. Pobiera energię w dzień i w nocy. Najbardziej prądożerne są telewizory plazmowe, nie mówię już o tych starego typu. Telewizor o przekątnej ponad 36 cali, pobiera aż 300 W mocy, co w ciągu 6 godzin dziennie kosztuje nas ponad 200 zł na rok. Samo oglądanie, to tylko część kosztów, zapłacimy też za pracę sprzętu w trybie czuwania.

Kuchenka elektryczna i piekarnik

O ile gotować trzeba, a pieczenie ciast to hobby, to i tak warto robić to z głową. Kuchenka, czy płyta wymaga dodatkowej fazy energetycznej, co świadczy o tym, że jej pobór energii jest kolosalny. Pobierają co prawda mniej energii niż piekarnik, ale ci co gotują na prądzie, nich się strzegą, bo od kosztów ratuje ich niska cena kWh. Jest jeszcze coś co można zrobić, po pierwsze wybrać płytę bez ulepszeń. Wiem, że w dobie innowacji i nowych technologii ta uwaga może być nie na miejscu ale pomyślcie. Gotowanie na średnim polu kosztuje 2 złote, bo płyta pobiera tyle i tyle energii a potrwa gotuje się ponad godzinę. Pobór zwiększy się jeśli użyjemy funkcji Booster, szybkiego podgrzewania, w ciągu kilku minut tyle energii, że zużycie podskoczy do maksimum. Utrzymywanie gorącej płyty też kosztuje, to niczym trym czuwania.

Ile wat ma lodówka…

Urządzenie o mocy 300 W, jest uważane za największego potwora energetycznego. Tylko, dlatego, że pracuje 24/7, z tym nic nie zrobimy. Lodówka jest czuła na każdą zmianę, powiększa się jej pobór energii, za każdym uchyleniem drzwi. Warto, żeby lodówka była w pełnej odległości od kuchenki i kaloryfera oraz, żeby nie stała w miejscu nasłonecznionym. Odmrażanie, czyszczenie, wszystko ma tu znaczenie, dlatego o lodówce więcej niebawem.

Komputer czy laptop?

O ty urządzeniu nie pamiętamy, kiedy robimy jakieś podliczenia ile energii pobieramy. W przypadku komputera o mocy 400 W, wraz z zestawem, koszt pracy urządzenia po 6 godzinach dziennej pracy może osiągnąć 100 zł. Jeżeli decydujesz się na zakup nowego sprzętu, to zastanów się nad laptopem, mniejsza moc zasilacza to razy niższe zużycie. Zapomnij o kolorowym wygaszaczu, to nie oszczędza energii, ustaw czasowy tryb hibernacji, albo po prostu wyłączaj komputer.

Jedno przemyślenie na temat “Nauka oszczędzania energii, co, gdzie, jak?”

  1. ~Ania pisze:

    Ja to ogólnie wyłączam laptopa jak z niego nie korzystam. Bo on ciągle ciągnie energie. A jak zapominałam go wyłączać to całą noc ciągnął

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>